Autor Wątek: P3 czy PN2?  (Przeczytany 7129 razy)

Offline murena

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M1 CMAS, Normoxic Trimix IANTD
(Bez tematu)
« Odpowiedź #20 dnia: 12 Styczeń 2010, 13:53:21 »
no to ja też się wypowiem.
mam wrażenie że wszystko powoli się zmienia (a może i szybko) i las twinów rzeczywiście niebawem zastąpi obecny sprzęt w klubach.
dawniej twiny, nitroksy i trimixy traktowane tu były jako zło okrutne (wypowiedzi kilku instruktorów czy P3, którzy dłuugo przekonywali się do twina).
mnie samą nigdy nie ciągnęło do extr.głębokości, dlatego mówiłam że na pewno żaden twin ani nic takiego, no ale potem pojawiło się trochę wiedzy nurkowej i spojrzenie praktyczne - w Hańczy na 39m ze zdziwieniem zauważyłam, że tylko minutę mam jeszcze na tej głębokości "czasu bezdekompresyjnego" - chciałam tam zostać znacznie dłużej.. w Hermanicach głównie zimno spowodowało że nie miałam ochoty siedzieć długo (piankowe czasy) a jak już zimno nie było problemem i przekroczyłam sobie limit bezdekompresyjny o jakieś 10 minut robiąc deco wg. kompa, mając na plecach butlę 12 litrową, to wychodząc wolę nie wspominać o 'rezerwie', o której świadomie wolałam nie myśleć wobec piękna otaczającej mnie podwody i niechęci opuszczenia jej a więc wspomnę tylko o 2 godzinach snu na kamieniach z którego nie było wstanie mnie nic wybudzić.
sytuacji tzw. "subklinicznego DCS'a" miałam potem jeszcze wiele. słyszałam też wiele wypowiedzi że po nurkowaniach zawsze baaardzo chce się spać i że to przecież normalne.
 :? to NIE jest normalne..
porównując swoje początkowe liczne nurkowania niby akceptowane przez komputer do późniejszych nurkowań kiedy już coś się dowiedziałam i to wcale jeszcze nie na kursie PN2 tzn. wykonywanie odpowiednich przystanków oraz przede wszystkim planowanie nurkowania - niby coś o czym się mówi na kursie podstawowym, ale jak łatwo o tym nie pamiętać, zwłaszcza jeśli podwoda ciekawa.. potem dochodzą do tego zalety użycia nitroksu 50, tlenu do przyspieszenia dekompresji.. muszę powiedzieć, że to był przełom, zdecydowany przełom w... jakości samopoczucia "po".
główny problem polega na tym że nurkowania teoretycznie NDL wcale takie nie są i jeśli się zrobi jedno nurkowanie o profilu litery W, to komputer to oleje mniej lub bardziej, ale fizjologia nie...
dlatego IMHO o dekompresji powinno się mówić wcześniej i przekonywująco, bo ja np. nie wierzyłam wcale w np. konieczność nurkowania wg. "właściwego profilu" bbb. długo.

tak więc myślę, że P2->PN2 to duuuża różnica, nie chodzi tylko o sprzęt, można go wprowadzać stopniowo - płyta ze skrzydłem, potem automaty, suchacz, twin.. po kolei nie powinno stanowić to specjalnego problemu. ale PN2 (czy też inny kurs na tym poziomie) to też spora dawka wiedzy oraz rozszerzenie uprawnień czasowych -> wolę sobie móc posiedzieć na wraku 20, 30 minut a nie 5 lub 10. poza tym "zdrowiej" i zdecydowanie szybciej jest użyć na dekompresji "gorącego nitroksu".

co do P3 natomiast to jest to zdecydowanie wysoki stopień, za czym idą spore umiejętności, wiedza oraz przede wszystkim odpowiedzialność, ale jak pisali "przedmówcy", nie każdy czuję się dobrze w roli przewodnika, nie każdy chce iść w kierunku instruktora, nie każdy chce robić te wymagane do stopnia P3 kursy.
zakończenie swego rozwoju na P2 nie musi być dla niego alternatywą..
można robić PN2, kursy specjalistyczne - jaskinie, wraki..
oczywiście do wszystkiego potrzebny jest sprzęt, czas i pieniądze, ale policzmy: dla nurka P2 ile kosztuje "dojście" do P3 - 3 kursy spec., uprawnienia motorowodne, patofizjologia czyli też podróż do Gdyni a potem sam kurs P3 oraz egzamin (z tego co rozumiem ciągle centralny..)
do PN2 - kurs PN1, płyta ze skrzydłem, 2 automaty, twin, ale to już jest sprzęt kursanta, który się przyda.. kurs PN2

każdy sam sobie musi odpowiedzieć co woli i jaką drogą pójść zamierza.

IMHO to że wszyscy teraz napierają na głębokości, dekompresje i tonę sprzętu nie jest dobre.. jakoś wypadki relacjonowane z KOMHu zawierały więcej przypadków nurkowań na 45+ na trimiksie niż krótkich nurkowań "bezdekompresyjnych".
ale jeśli taka moda, no to trza za tym iść..
coraz więcej osób zdobywa Everest.
coraz więcej instruktorów PADI zdobywa uprawnienia instruktorów organizacji technicznych...
coraz mniej prowadzonych jest w CMASie kursów "tec" - trimiks, zaawansowany nitrox, o jaskiniach nie wspominając.
może nad tym by się należało też zastanowić?
jeśli oczywiście CMAS chce iść w tym kierunku.....
a może właśnie wcale nie należy promować biegania z twinem i kilkoma stage na Koparkach?

yin yang przydługa wypowiedź murenia
« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń 2010, 01:08:06 wysłana przez murena »
Ebi odoredomo kawa-o idezu

Offline Bartolomeo

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 1605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: P3, Adv Ean
(Bez tematu)
« Odpowiedź #21 dnia: 12 Styczeń 2010, 16:10:50 »
moją wypowiedź uzupełnułbym jeszcze następująco:
ścieżkę rozwoju P1-P2-P3-PN2 proponowałbym osobom, które wogóle mają w planach zrobienie kursu P3 :D. Kurs ten spokojnie można zrobić z pojedyńczą flaszką. Co do posiadania suchacza, to wg mnie bardzo wskazany ;). A potrzeba przejścia na twina wyindukuje się sama po skończeniu kursu i poprowadzeniu paru nurkowań na wyjazdach... I wtedy kurs typu PN2 jest już w sam raz :D bo obok użycia gorących nitroksów ma na celu również doskonalenie pływania w twinie.
A jeśli kogoś nie interesuje prowadzenie grup i kurs P3 a chce nurkować głębiej to jak najbardziej P2->PN2. Również sądzę że niedługo znacznie wzrośnie zainteresowanie takimi kursami, nie wnikam czy to moda czy chęć rozwoju ;) u mnie oczywiście było to drugie ;)

podejrzewam (mogę się mylić) że najmniej znajdziemy osób które zrobiły w kolejności P2-PN2-P3. bo po PN2 już P3 może ich nie interesować i wolą iść w stronę tech.
Nawet Krytyk Ogr chyba najpierw zrobił DM  :P
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Bartolomeo »
Wszystkie Nurki mają Córki! (przynajmniej dwie ;))

Offline maciek

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 233
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #22 dnia: 13 Styczeń 2010, 11:41:34 »
Cytat: "Tomek Tatar"
Dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi i trochę zmodyfikuję pytanie, bo wybór między P3 a PN2 w sytuacji niedostatków sprzętowych rzeczywiście wydaje się jednoznaczny, choć jak wspomniał Bartek, P3 też ma wymagania sprzętowe - bez suchacza i twina dużo nie poprzewodnikujemy.

Co kieruje Wami, drodzy kursanci, że decydujecie się na P3:
- chcecie zostać przewodnikami, kadrą, pomocnikami instruktora, a w przyszłości instruktorami? (motyw szkoleniowy)
- chcecie zwiększyć limit głębokości z 40 do 50 m? (motyw głębokościowy)
- czujecie potrzebę nauczenia się czegokolwiek nowego, zrobienia kolejnego kroku - na zasadzie "tyle już lat mam P2, czas na kolejny krok" (motyw rozwojowy)

Serdecznie pozdrawiam.


ja akurat nie miałem problemów sprzętowych i od początku myślałem bardziej o N2 niż o P3, różnica miedzy 40 a 50 metrów na powietrzu i jednej flaszce w dzisiejszych czasach przypomina troche dylemat pijanego kierowcy: jechać  już, czy wypić jeszcze po bani i dopiero? Z tego co wiem świat sie rozwija mimo kryzysu i w kręgach technicznych mocno promowany jest model 30m+ -> TMX i ma to sens w miare oczywiście posiadanych środków.

co do motywów szkoleniowych to bym nie szalał z opiniami że jakikolwiek kurs zmienia życie, podejście, poziom świadomości itd , instruktor musiałby być naaaprawde dobry, a kurs trwać pół roku, ale nie kurs uczy a praktyka jak w każdej dziedzinie życia. Moim zdaniem najwiecej można się nauczyć od swoich partnerów nurkowych czego jestem przykładem. P3 nie robiłem to nie wiem ale jak robiłem P2 to sie nasłuchałem ze to przełom, skok naprzód, nowa jakość no i co się okazało ćwczenia które robiłem to tak słabo mi sie przydadzą bo jakie jest prawdopodobieństwo że bede musiał wychodzić na płetwach albo oddychając z jednego automatu z partnerem albo wogóle bez automatu skoro ja mam 2 butle, 2 automaty, 2 lub trzy źródła wyporu + mój partner to samo. efekt takiego programu kursu był taki że ludzie sie konfigurowali pod dane ćwiczenie,  jest w tym sens?
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez maciek »
pozdrawiam serdecznie

Offline X

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 149
    • Zobacz profil
Re: P3 czy PN2?
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Styczeń 2010, 05:26:46 »
Cytat: "Tomek Tatar"
Może stopień P3 otoczony jest nimbem doskonałości, wyjątkowości, a PN2 nie? Może trzeba zrobić poczet nurków PN2? :D
Zachęcam do wyrażenia opinii i dyskusji.


Osobiście zdecydowałem się na Adv EANx po P2. Dlaczego? Ot, po prostu nie mam zamiaru prowadzic grup nurkowych oraz ambicji instruktorskich. Czy P3 moglby cos wniesc poza przepustka do kursu instruktorskiego oraz zwiekszeniem limitu glebokosci? Zdecydowanie (!), jednakze uwazam ze przy dobrym instruktorze oraz czestych treningach mozna to relatywnie szybko nadrobic (poza limitami).


Byc moze nie jest to przedmiotem tego watku ale nasuwa mi sie kolejne pytanie: PN2 vs. IANTD/TDI/PSAI/ITDA.. -- jesli chodzi o mnie, to nie zdecydowalem sie na CMAS ze wzgledu na rozpoznawalnosc organizacji. Dla przykladu, w zeszlym roku w Ginnie Springs (Floryda) goscie nie mogli sie nadziwic "co to za dziwna organizacja?" i zakwalifikowali go wstepnie jako AOWD, cale szczescie ze mial ze soba kwity IANTD :-)

Acha, z ciekawosci - sa jakies oficjalne materialy szkoleniowe CMAS PN2?

--

X
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez X »
once you go side.. you don\'t want to go back

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #24 dnia: 14 Styczeń 2010, 10:52:17 »
Cytat: "X"
rozpoznawalnosc organizacji. Dla przykladu, w zeszlym roku w Ginnie Springs (Floryda) goscie nie mogli sie nadziwic "co to za dziwna organizacja?" i zakwalifikowali go wstepnie jako AOWD, cale szczescie ze mial ze soba kwity IANTD
Powinniśmy tak samo traktować ichnie YMCA/GUE/UTD/NACD/NSS-CDS. :D Niech wyjrzą poza swój grajdołek.

Naprawdę ITDA jest tak rozpoznawalne? Ja myślałem, że tylko w Polsce ta organizacja szerzej zaistniała, bo w TDI się nie mogli pogodzić. :D

Cytat: "X"
sa jakies oficjalne materialy szkoleniowe CMAS PN2?

Co rozumiesz przez materiały szkoleniowe? Standardy są tu:
http://kdp.pttk.pl/?go=consect&id=23&me ... stopienpn2

Jeśli chodzi o oficjalny podręcznik, to nie ma. Oficjalne prezentacje właśnie powstały.

Serdecznie pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar

Offline X

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 149
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #25 dnia: 14 Styczeń 2010, 13:26:54 »
Cytat: "Tomek Tatar"
Powinniśmy tak samo traktować ichnie YMCA/GUE/UTD/NACD/NSS-CDS. :D Niech wyjrzą poza swój grajdołek.
Zecydowanie, powinnismy. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze takie IANTD jest jak PADI -- rozpoznawalne na calym swiecie ;-)

Cytat: "Tomek Tatar"
Naprawdę ITDA jest tak rozpoznawalne? Ja myślałem, że tylko w Polsce ta organizacja szerzej zaistniała, bo w TDI się nie mogli pogodzić. :D
Masz na mysli rozpoznawalnosc w PL czy poza? U nas nie jest bardzo popularne a jak to jest poza granicami -- nie mam pojecia ;>

Cytat: "Tomek Tatar"
Jeśli chodzi o oficjalny podręcznik, to nie ma. Oficjalne prezentacje właśnie powstały.

Tak, o podrecznik mi chodzilo. Zawsze odnosilem wrazenie ze CMAS traktuje kursy takie jak PN2 po macoszemu a wprowadzili je do oferty "bo nie wypada nie miec". Wydaje mi sie, ze cos w tym jest. Chyba nie znam nikogo z TMX zrobionym w CMAS, a moze to kwestia srodowiskowa bardziej? Jak to jest na prawde?

Pozdrawiam,

--

X
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez X »
once you go side.. you don\'t want to go back

Offline wodzu

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.labaj.com.pl
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #26 dnia: 14 Styczeń 2010, 13:50:03 »
Hej,

Cytat: "X"
Chyba nie znam nikogo z TMX zrobionym w CMAS

To pewnie dlatego, że jeszcze nie dawno nie było oficjalnie instruktorów MT - na chwilę obecną jest ich siedmiu - więc nie miał kto szkolić
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodzu »
Paweł Łabaj
"Do everything slow. Slow is smooth, smooth is fast" - Steve Bogaerts

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #27 dnia: 14 Styczeń 2010, 14:28:40 »
Cytat: "X"
Zawsze odnosilem wrazenie ze CMAS traktuje kursy takie jak PN2 po macoszemu a wprowadzili je do oferty "bo nie wypada nie miec". Wydaje mi sie, ze cos w tym jest. Chyba nie znam nikogo z TMX zrobionym w CMAS, a moze to kwestia srodowiskowa bardziej?

Ale to są dwie różne sprawy - z jakiego powodu federacja wprowadziła kurs i ile osób robi kurs w tej organizacji... Odpowiadając na pytanie, przychodzą mi do głowy dwie osoby, który zrobiły PT w CMAS, mają konta na tym forum.

Serdecznie pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar

Offline killer

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1741
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: CMAS M2
(Bez tematu)
« Odpowiedź #28 dnia: 14 Styczeń 2010, 14:32:31 »
a dlaczego na tej liscie brakuje kilku naszych klubowych instruktorow?
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez killer »
live 'n let diVe

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #29 dnia: 14 Styczeń 2010, 14:37:01 »
Może nie zapłacili jeszcze składki. Nie ma nic za darmo. Ale odbiegasz od tematu wątku... :twisted:
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar