Autor Wątek: we Wrocławiu jest 4 w PL wieloosobowa komora hiperbaryczna  (Przeczytany 4819 razy)

Offline radeczko

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 589
    • Zobacz profil
    • http://www.blogpodrozniczy.com
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez radeczko »
To Dive Or No To Dive
______________________________________________________________________
GlobBlog Team http://www.blogpodrozniczy.com , http://www.molski.org tel. 500 50 60 70 (proszę o nie udostępnianie mojego numeru w celach marketingowych)

Offline Bartolomeo

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 1605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: P3, Adv Ean
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Marzec 2007, 13:26:36 »
Z tego co piszą nurków raczej leczyć nie będą, podobnie jak np. w Siemianowicach leczy sie głównie poparzenia. Zaciekawila mnie stawka 500 zl za jeden zabieg - ładnie sobie liczą! Kurs patofizjologii z 3 sprężeniami jest tanszy :D
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Bartolomeo »
Wszystkie Nurki mają Córki! (przynajmniej dwie ;))

Offline Seldon

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Marzec 2007, 20:31:29 »
Cytat: "Bartolomeo"
Z tego co piszą nurków raczej leczyć nie będą


Czyli co ? Odmówią przyjęcia np. gościa w stanie krytycznym, bo "nurków nie leczą" ? :shock:
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Seldon »

Offline wodzu

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.labaj.com.pl
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 31 Marzec 2007, 20:59:46 »
Howgh!

W Polsce jest kilka, może kilkanaście komór hiperbarycznych.

Z tych dostępnych dla cywilów, tylko w jednej leczy się płetwonurków - w KOMH w Gdyni. Przy innych komorach nie ma personelu, który potrafi leczyć poszkodowanych w wypadkach nurkowych.

Poszkodowani w wypadkach nurkowych stanowią bardzo mały odsetek leczonych w komorach hiperbarycznych. To m.in. jest powodem, dlaczego tak mało jest lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu choroby dekompresyjnej.

W razie W, transport płetwonurka do komory we Wrocławiu jest stratą jakże cennego czasu. Chociaż możliwy jest pewnie scenariusz, że chory płetwonurek jest leczony w komorze we Wrocławiu pod kierownictwem lekarzy z Gdyni - podejrzewam jednak, biorąc pod uwagę w jakim kraju żyjemy, że przyjęcie do komory we Wrocławiu i zwrócenie się o pomoc do KOMHu trwałoby dłużej niż transport do Gdyni.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodzu »
Paweł Łabaj
"Do everything slow. Slow is smooth, smooth is fast" - Steve Bogaerts

Offline Bartolomeo

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 1605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: P3, Adv Ean
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Kwiecień 2007, 12:00:53 »
Dokładnie. Przyjęcia nie odmówią, bo nikt ich o przyjęcie nie poprosi. Po wypadku nurkowym transport do komory jest organizowany bardzo sprawnie, jeśli jest taka konieczność to oczywiście transport jest lotniczy. Utrzymywanie w kraju kilku ośrodków specjalizujących się w wypadkach nurkowych było by po prostu bezcelowe i drogie.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Bartolomeo »
Wszystkie Nurki mają Córki! (przynajmniej dwie ;))

Offline Sylwek

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1761
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M2 Instruktor Freedivingu mobile 506 033 485
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 07 Kwiecień 2007, 15:41:32 »
Cytat: "Bartolomeo"
Dokładnie. Utrzymywanie w kraju kilku ośrodków specjalizujących się w wypadkach nurkowych było by po prostu bezcelowe i drogie.


???????????????????????????????????????????????????????????????????/
aż mi sie wlosy na glowie zjeżyly!!!!!!
Wiekszosc wypadkow nurkowych na pd. Polski konczyla sie transportem do Gdynii....karetką (za transport karetka z tlenem z Zakrzówka koles zreszta zaplacil z kieszeni), pociagiem, prywatnym samochodem. Jak jest taka potrzeba, to smiglowiec nigdy nie poleci, albo ma cos zepsute, albo wyczerpal juz limit godzin w powietrzu w danym miesiacu...jak to bywa w naszym pięknym kraju. Na nic nie ma kasy. Trzeba tez wziac pod uwage zla pogodę i możliwość lotu.
Dr Sićko już ładnych kilka lat temu zglaszał potrzebe utworzenia ośr. hiperbarycznego na Górnym Śląsku, ze wzgl. na liczne zatrucia CO oraz rosnaca ilosc nurkowan na pd.

W ośr. hiperbarycznych leczy sie przede wszystkim zatrucia tlenkiem węgla, w drugiej kolejności oparzenia
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Sylwek »
egzaminy na kartę łowiectwa podwodnego 506 033 485
www.OneBreath.pl Szkoła Freedivingu

Offline Bartolomeo

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 1605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: P3, Adv Ean
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Kwiecień 2007, 18:55:51 »
Nie brałem pod uwagę sytuacji patologicznych jak zepsuty śmigłowiec czy przekroczony limit kilometrów  ](*,)  
Trzeba być realistami. Jasne że z naszego punktu widzenia najlepsza byłaby komora w każdym dużym szpitalu. Ale na szczęście wypadków wymagających zamknięcia w komorze mamy w kraju tylko kilkanaście rocznie, dlatego wyszkolenie dobrego lekarza-specjalisty z praktyką kliniczną jest u nas kłopotliwe. Ja bym wolał być zawieziony do Gdyni niż leczony w nowym ośrodku na południu  #-o
No i koszty sprzętowe uruchomienia ośrodka są spore, zapewne znacznie większe niż transportu lotniczego przez następne 20 lat. Oczywiście pod warunkiem, że ten transport działa..
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Bartolomeo »
Wszystkie Nurki mają Córki! (przynajmniej dwie ;))