Autor Wątek: laryngolog nurkowy  (Przeczytany 9352 razy)

Offline boczek

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
laryngolog nurkowy
« dnia: 07 Grudzień 2009, 12:17:15 »
Witam !!
Czy ktoś zna namiary na dobrego laryngologa najlepiej jakiegoś nurkującego.
Mam stale powracający problem zapalenia uszu po nurkowaniu  w przeciągu 4 miesięcy 6 razy.
Praktycznie po każdym nurku mam problem z uszami (nie jest to problem wyrównywania ciśnienia) ,to ciągle powracające zapalenie uszu. Nie jest to również problem niedoleczenia zawsze stosuje kuracje do końca. Byłem już u 4 różnych lekarzy i żaden nie może podać mi  przyczyny, ciągle tylko antybiotyki.
pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez boczek »

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 07 Grudzień 2009, 13:46:41 »
Tu jest trochę o zapaleniu ucha zewnętrznego, aczkolwiek bez wskazań na laryngologa w Krakowie:
http://divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2906

Serdecznie pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar

Offline Dąbek

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Grudzień 2009, 16:14:54 »
Może ten Ci pomoże.
Leszek Grabowski tel. 502126789
Miał wykład na Konferencji Nurkowej organizowanej przez Kraken pare miesiecy temu.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Dąbek »

Offline Sylwek

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1761
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M2 Instruktor Freedivingu mobile 506 033 485
Re: laryngolog nurkowy
« Odpowiedź #3 dnia: 07 Grudzień 2009, 19:03:22 »
Cytat: "boczek"
Witam !!
Czy ktoś zna namiary na dobrego laryngologa najlepiej jakiegoś nurkującego.


Eeee tam będziesz chodzić po doktorach, na forum Cię wyleczymy  :wink:
Kiedyś był w Krabie Maciek Melniczuk (mam nadzieję, ze nie przekręciłem nazwiska). Jest laryngologiem, chyba z Niepołomic.

A teraz do rzeczy. Laryngolog nie uchroni Cię przed zapaleniem uszu, co najwyżej wyleczy. Nurkowie dzielą się na 2 grupy. Jedna to ci co sikają w piankę i tą druga, co się do tego nie przyznaje  :smt003  Jedni mają łeb pancerny jak armata, a inni... muszą nosić czapki. Tych pierwszych jest niewielu. Ja znam dwóch.
1. Czy zawsze po nurku natychmiast wycierasz głowę do sucha (na ile to możliwe), wycierasz uszy wewnątrz (np. bawełnianym podkoszulkiem) i ubierasz dobra czapkę, która dokładnie zakrywa dostęp do uszu?
Jeżeli ta czynność zabiera więcej niż 1 min od ściągnięcia kaptura do ubrania czapki, to masz pierwsza przyczynę.
Czy po wyjściu z wody najpierw w piance i kapturze na głowie idziesz po ręcznik i czapkę, nast. ściągasz kaptur i jak w pkt 1. Czy np. najpierw ściągasz kaptur, dzielisz się wrażeniami z nurkowania, ściągasz piankę.... ?

2. Jak długo masz czapkę na głowie? Jeżeli krócej niż 2h, bez wzgl. na to jaki jest upał.. to masz drugą przyczynę. Czasem należy niestety już do końca dnia chodzić w czapce, zależy jaka pogoda.

3. Czy po nurkowaniu idziesz sobie popływać? powód nr 3.

O co chodzi? Jeżeli po nurkowaniu, pływaniu itp. pozwolisz by zawiało Ci uszy, nawet przez kilkanaście sek., to zapalenie gotowe (w czasie płynięcia żabką wystawia się głowę z wody, przy wietrze zapalenie gotowe, jeżeli płyniemy bez czepka. Czapka po pływaniu już wiele nie pomoże). Z tego co piszesz, nie jesteś z tej grupy, co ma łeb jak armata.
Wystarczy, że po 2h ściągniesz czapkę i przejdziesz z auta do mieszkania i Cię zawieje. Wystarczy prawie mikoro przeciąg.
Wystarczy, że w aucie chodzi klima w drodze powrotnej z nurka, lub jest uchylone okno...
O rowerze tego samego dnia, bieganiu itp. już nie wspominam.


Jest taka fajna zależność na obozach, między problemami z uszami, a pogodą. Im ładniejsza pogoda, tym więcej kursantów ma problem z przedmuchaniem się pod koniec kursu. Dlaczego? Jak leje, wieje, woda zimna... to nikt nie chodzi bez czapki, nawet na noc nikt jej nie ściąga. Wszyscy ubierają ją jako pierwszą rzecz po nurku. Jak mamy lampę, czapki leżą w plecakach, a kursanty na pomoście  :smt003

Na koniec magiczne krople otinum, obowiązkowo na każdy wyjazd. Zapalenia nie wyleczą, ale dadzą radę wszystkim pierwszym objawom. Zakropić uszy na noc, a w dzień czapka ;)
pozdr.S
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Sylwek »
egzaminy na kartę łowiectwa podwodnego 506 033 485
www.OneBreath.pl Szkoła Freedivingu

Offline murena

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M1 CMAS, Normoxic Trimix IANTD
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Grudzień 2009, 16:55:16 »
przyczyn może być wiele.
czy miałeś robione jakieś badania?
jakie?
czy były problemy z uszami przed nurkowaniem?
czy jesteś na coś uczulony?

jeśli powraca "zapalenie uszu" to może być to wyjątkowo upierdliwa bakteria, ale może być też kwestia anatomii. bez zajrzenia do ucha ciężko doradzać, bo jednemu zaszkodzi coś co innemu właśnie pomoże.

oczywiście uwagi które napisał Sylwek są dość uniwersalne, aczkolwiek do ucha warto zajrzeć choćby po to by zobaczyć czy nie ma zalegającej woskowiny, obejrzeć błonę bębenkową i przewód słuchowy.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez murena »
Ebi odoredomo kawa-o idezu

Offline boczek

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Grudzień 2009, 20:51:18 »
Miałem robione chyba wszystkie badania laryngologiczne , rtg zatok, dwukrotnie wymazy, badanie błony bębenkowej, przewodu słuchowego, alergologiczne. Jeden z lekarzy podejrzewa ze to może być  uraz kręgosłupa i zakończenia nerwowe które są w uszach  są przyczyną. Wydaje mi się ze problem tkwi w dłuższym kontakcie wody z uszami  . Przed nurkowaniem nie miałem żadnych problemów. Wszystko zawsze się powtarza po nurkowaniu. Będę  musiał wziąć rady Sylwka do serca i zacząć stosować bardziej uważnie niż do tej pory.



Prawdopodobnie przyczyna zapaleń tkwi w zalaniu uszu  woda. Spróbuje jeszcze  użyć zatyczek do uszu. Miałem okazje już próbować tylko okazały się  za małe. Do ucha do ,którego dostała się woda po nurkowaniu  zaraz  zapalenie.
 Dlatego szukam jakiegoś specjalisty, który ma styczność z nurkami, może on będzie znał przyczynę i pomoże się mi jej pozbyć Po przeczytaniu postów z divetrek.com moi lekarze przepisywali mi wszystko to  co ludzie tam odradzają jako nieskuteczne w tego rodzaju przypadłości.

Pozdrawaim
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez boczek »

Offline murena

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 346
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M1 CMAS, Normoxic Trimix IANTD
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Grudzień 2009, 16:10:57 »
Cytat: "boczek"
Miałem robione chyba wszystkie badania laryngologiczne

i rozumiem, że wszędzie nic nie wyszło?
ja sama mam NPZU - czyli niezidentyfikowany problem z uszami.
tylko, że u mnie to jest naprawdę nurkowa kwestia - długie przedmuchiwanie się, zwłaszcza po dłuższym okresie czasu. boli i się nie da. rozmawiałam z kilkoma nurkującymi laryngologami, ale jeszcze nikt mi niczego nie doradził co by działało.

jeśli Ty miewasz zapalenia uszu, to może to być problem słabszej odporności, akurat w tej okolicy. odkąd nurkuję to opaskę na uszy noszę już od temp poniżej 5 stopni a przy wilgotnych włosach zawsze. osuszać uszy z wody trzeba, ale nie czyścić patologicznie, żeby nie uszkodzić delikatnej skóry - niektórzy leją wodą utlenioną - odkażają, inni wręcz przeciwnie - smarują wazeliną coby natłuścić. woskowina chroni przewód słuchowy, więc nie powinno się wyczyszczać całkowicie ucha, ale na pewno nie może ona zalegać. co do zatykania uszu, to ja osobiście jestem przeciwna, ale znam osobiście jedną osobę, która z powodzeniem stosuje takie zabawy.

natomiast może to nic nie dać, bo problem może leżeć gdzie indziej - jeśli zapalenie dotyczy ucha środkowego. po prostu podczas wyrównywania ciśnienia wtłacza się powietrze z jamy ustnej/gardła - tam bytujące bakterie łatwiej się przenoszą, potem gotowe zapalenia uszu, zatok.
dlatego też obowiązkowo należy wyczyścić porządnie nos po nurkowaniu, tzn odkaszlnąć, odcharknąć, wysmarkać wszystko co w zatokach jest!

a jeszcze jedno pytanie: po basenie też tak masz?
a po nurkowaniu w ciepłych wodach?
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez murena »
Ebi odoredomo kawa-o idezu

Offline boczek

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Grudzień 2009, 22:08:50 »
Wydaje się ze ma również NPZU bo po wizytach u tylu specjalistów żaden nie jest mi wstanie pomóc. Jeżeli chodzi o baseny to też miałem takie problemy ale niebyły tak  uciążliwe i nigdy nie przywiązywałem do tego wagi. Zawsze miałem po basenie ucho, uszy zatkane ale ustępowało na następny dzień. Po kompieli jest podobnie ale nie jest to regułą  Wydaje mi się że to nie jest ucho środkowe tylko ucho zewnętrzne i przewód słuchowy do błony bębenkowej.

Będę musiał bardziej zadbać o uszy po nurkowaniu i lepiej się  przygotować do nurkowania.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez boczek »

Offline wodzu

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.labaj.com.pl
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Grudzień 2009, 09:39:04 »
Hej,

Wydaje się, że Twoje uszy nie lubią kontaktu z wodą. Może powinieneś zainwestować maskę z "nausznikami" - np. Pro Ear Scuba Mask. Do tego musiałbyś kupić dedykowany kaptur - ma takie fikuśne wstawki w okolicach uszu - np. taki.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodzu »
Paweł Łabaj
"Do everything slow. Slow is smooth, smooth is fast" - Steve Bogaerts

PabloSz1970

  • Gość
(Bez tematu)
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Grudzień 2009, 10:29:43 »
Cytat: "boczek"
Miałem okazje już próbować tylko okazały się za małe

Wlasnie mialem pytac czy ktos uzywal takich zatyczek!!!!
Mam zamiar takowe zakupic, jedyny problem to ze musza byc bardzo dobrze dopasowane wiec zakup przez internet nie wchodzi w gre. Znalazle mie w sklepie internetowym w Bytomiu i jesli by ktos rowniez byl zainteresowanyto mozna wsiasc wspolnie w auto i pojechach kupic
Mam nie gasnace problemy z uszami od 3 lat czyli od perforacji blony bembenkowej ale glownie dotyczy to nurkowania na wodach otwartych
Problem nie dotyczy napewno sytuacji opisanych przez Sylwka bo stosuje sie do nich w 100tu %ach od dawien dawna
Teraz mam zalozone opatrunki w uszach z saczkow ze srebrem i z TORBEXu

Co do maski z nausznikami to posiada takowa Ania G. wiec pewnie chetnie pokaze (rowniez ma czeste problemy z uszami). Kosztowaal ja majatek i chyba jej nie uzywa. Mysle ze duzym problemem jst wlasnie kaptur zwlaszcza jak sie ma pianke ze zintegrowanym katurem
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez PabloSz1970 »