Autor Wątek: Projekt zmian szkoleniowych  (Przeczytany 13577 razy)

Offline niedzielna

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 231
    • Zobacz profil
    • http://www.niedzielnezdjecia.republika.pl
  • Stopień nurkowy: P2
(Bez tematu)
« Odpowiedź #10 dnia: 31 Styczeń 2011, 14:37:35 »
1 slyszalam, ze P2 na obozie to niezly zajazd, wiec male rozciagniecie w czasie sie przyda? Moze mozna bedzie wiec dolozyc 1-2 dni do obozu dla kandydatw na P2 na ten kurs nawigacji przed samym kursem p2. To zawsze klopot zebrac grupe osob w danym terminie na rozczlonkowany kurs, a tu i wilk syty i owca cala (czyli KDP i kursanci). Na lykendowym 1 lykend wiecej. 2 obok siebie. Czy bedzie gdzies powiedziane, ze pomiedzy musi byc taka a nie inna przerwa? I wtedy tez plastik 1 od razu na te 2 (te plastiki to rzczewiscie beznadzieja) (polska natura jak omijac niewygodne przepisy;)

2 a po co to nurkowanie w czarnej masce? :o (a moze tak nurkowanie z przewiazanymi oczami;P albo z roznymi kolorami wezow) sorki, ale nie wiem po co - moze mi ktos wyjasnic:))

3 jak sie upieraja na nurkowania nocne 3szt przed p2, to moze zamiast kursu specjalistycznego, po prostu w wymaganiach: 20 nurkowan miedzystopniowych, w tym 10 glebokich i 3 nocne

4 grupowe kursy sa fajne
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez niedzielna »

Offline Yeald

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M1, MNO, MNA, MPE, PN1, MSS, MZB, MPM
(Bez tematu)
« Odpowiedź #11 dnia: 31 Styczeń 2011, 14:43:41 »
Cytat: "niedzielna"
wtedy tez plastik 1 od razu na te 2

Obawiam się, że to nie przejdzie.

Czym KDP motywuje chęć wprowadzenia obowiązkowego certyfikatu na każdy odbyty kurs?
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Yeald »

Offline martaz25

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 416
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #12 dnia: 31 Styczeń 2011, 15:06:15 »
Cytuj (zaznaczone)
Moze mozna bedzie wiec dolozyc 1-2 dni do obozu dla kandydatw na P2

Jak dołożysz jeszcze 1-2 dni to dopiero będzie zajazd.  :smt077, więc nie zrobisz sama tych nurkowań przed P2 :)

Jacku, może wprowadzanie zmian z jakiś tam względów jest zasadne, ale dlaczego mam wrażenie, że robi się to po to, by wyciągnąć od nas większą kasę. Nie rozumiem dlaczego wiedza, którą chcę posiadać musi dużo kosztować.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez martaz25 »

Offline jackdiver

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 631
    • Zobacz profil
    • Moana-sub
  • Stopień nurkowy: Instruktor nurkowania
(Bez tematu)
« Odpowiedź #13 dnia: 31 Styczeń 2011, 15:12:37 »
Cytat: "Yeald"
Cytat: "niedzielna"
wtedy tez plastik 1 od razu na te 2
Obawiam się, że to nie przejdzie.

Czym KDP motywuje chęć wprowadzenia obowiązkowego certyfikatu na każdy odbyty kurs?

Oczywiście że kasą.
A z czego myślisz KDP ma działać ?
Źródła finansowania muszą być jawne a nie jak z czasów Chomentowskiego i Wachowskiego
Opłaty z obozów centralnych, materiały szkoleniowe, certyfikaty i składki instruktorskie.
Poz Jacek
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez jackdiver »
Jacek Zachara, instruktor nurkowania CMAS i SSI nurek full TMX, szkolenia, wyprawy nurkowe do Egiptu, Chorwacji i na Maltę , pełny serwis sprzętu nurkowego i produkcja analizatorów tlenowych tel 694727188 www.moana-sub.com.pl

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Styczeń 2011, 15:33:35 »
Cytat: "niedzielna"
Czy bedzie gdzies powiedziane, ze pomiedzy musi byc taka a nie inna przerwa?
Nie było mowy o żadnych przerwach, więc raczej nie.

Cytat: "niedzielna"
a po co to nurkowanie w czarnej masce? :o (a moze tak nurkowanie z przewiazanymi oczami;P albo z roznymi kolorami wezow) sorki, ale nie wiem po co - moze mi ktos wyjasnic:))
Wykonanie pewnych czynności w czarnej masce ma zapewnić, że nurek będzie w stanie wykonać takie czynności w sytuacji awaryjnej, np. utraty światła, w zerowej widoczności, w przypadku utraty maski. Jest to też pewne ćwiczenie na doskonalenie pływalności - utrzymanie głębokości bez widzialnych punktów odniesienia. Ćwiczenia w czarnej masce często spotyka się na różnych poziomach szkoleń technicznych oraz bardziej zaawansowanych szkoleń rekreacyjnych. Czarna maska najczęściej oznacza nieprzejrzystą nakładkę na maskę.

Cytat: "Yeald"
Czym KDP motywuje chęć wprowadzenia obowiązkowego certyfikatu na każdy odbyty kurs?

Dla jasności chciałbym wyjaśnić, że obowiązek nie jest wprowadzany, tylko istniał od zawsze - przynajmniej od kiedy istnieją certyfikaty. Tyle, że był słabo egzekwowany przez KDP. Teraz KDP wprowadza obieg dokumentów, który ma wymusić zamówienie certyfikatu do każdego kursu. Motywem jest zapewnienie wpływów do kasy. Zaznaczę jeszcze, że we wszystkich organizacjach nurkowych certyfikaty są głównym źródłem wpływów oraz że ich wykupienia raczej nie da się obejść.

Mam prośbę do innych uczestników zlotu na Kalatówkach, abyśmy na razie (przez powiedzmy 2 dni) powstrzymali się od wyrażania własnych opinii, bo ma to (jakiś) wpływ na opinie kursantów, które chciałbym poznać.

Serdecznie pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar

Offline jackdiver

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 631
    • Zobacz profil
    • Moana-sub
  • Stopień nurkowy: Instruktor nurkowania
(Bez tematu)
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Styczeń 2011, 15:45:11 »
Cytat: "martaz25"
Tylko teoretycznie bez kursu nocnego nie możesz nurkować nocą  :twisted:, więc nie zrobisz sama tych nurkowań przed P2 :)
Właśnie możesz
Tak samo jak możesz sobie kupić skuter nurkowy i nurkować ze skuterem na własna odpowiedzialność.
Nurkowanie a kurs specjalizacyjny potwierdzony certyfikatem to dwie różne sprawy.
Jesli nie nurkowałaś w nocy to mogę z Toba zanurkować lecz jesli chcesz zrobic specjalizację to musisz zapisać się na pełny kurs

Cytat: "martaz25"
Jacku, może wprowadzanie zmian z jakiś tam względów jest zasadne, ale dlaczego mam wrażenie, że robi się to po to, by wyciągnąć od nas większą kasę. Nie rozumiem dlaczego wiedza, którą chcę posiadać musi dużo kosztować.

Prawa rynku to raz i nieustający rozwój biznesu nurkowego to dwa
Cóż jak robiłem pod koniec lat 70 pierwsze swoje nurkowania w KRAB'ie to  zanurkowałem w  skafandrze Foka i pod lodem i nie płaciłem za to. To była świetna zabawa wtedy ale niestety czasy się zmieniły zdecydowanie.
Klub może nadal propagować tanie akcje nurkowe na których mozna sobie zanurkować w nocy czy ze skuterem ale to nie będzie kurs.
Jeśli chcesz uzyskać oficjalny papier to musisz skończyć kurs i za niego zapłacić niestety.
To tak jak w zawodzie nurka.
Nurkowaliśmy i robiliśmy prace podwodne na Wiśle bez żadnych papierów.
Teraz za to można by mieć sprawę w prokuraturze.
Niestety świat staje się  coraz bardziej okrutny.
Pozdrawiam Jacek 8)
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez jackdiver »
Jacek Zachara, instruktor nurkowania CMAS i SSI nurek full TMX, szkolenia, wyprawy nurkowe do Egiptu, Chorwacji i na Maltę , pełny serwis sprzętu nurkowego i produkcja analizatorów tlenowych tel 694727188 www.moana-sub.com.pl

Offline Yeald

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: M1, MNO, MNA, MPE, PN1, MSS, MZB, MPM
(Bez tematu)
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Styczeń 2011, 15:53:11 »
Cytat: "jackdiver"
Co potrafisz zdziałać po jednym nurkowniu nawigacyjnym na kursie P2. Aby opanować jako tako nawigację trzeba wykonać co najmniej dwa a lepiej trzy nurkowania.

Zgadzam się z Jackiem, że jedno nurkowanie z kompasem nawigatora z nas nie zrobi. Zastanawiam się jednak, czy te 2 dodatkowe nury dadzą aż taki skok umiejętności, że warto na nie kasę wydawać.

Wydaje mi się, że w naszych Polskich warunkach każde zejście pod wodę (lub większość) wymaga użycia kompasu i praktyka jaką zdobywamy w czasie nurkowań między stopniowych jest wystarczająca...

Nie mam nic przeciwko powstaniu takiego kursu, ale czy powinniśmy być zmuszani do jego odbycia? Moim zdaniem nie.
Taki kurs mógłby być wspaniałym uzupełnieniem oferty szkoleniowej KDP CMAS, ale dla chętnych lub mniej zdolnych w tym temacie. Podobnie jak "Doskonała pływalność" PADI.

Co do kursu nurkowania nocnego: To są trudne, stresujące nurkowania nawet dla średnio zaawansowanych nurków. Chyba z chęcią bym taki kurs zrobił.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Yeald »

Offline maćq

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 126
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Styczeń 2011, 16:15:15 »
Witam Wszystkich

Moim zdaniem jednym z powodów wyboru kursów nurkowania pod egidą CMASu dla wielu jest właśnie chęć zaoszczędzenia pieniędzy związanego z szerokimi (w porównaniu z innymi organizacjami) uprawnieniami, jakie dają kursy w tej właśnie organizacji; mam tu na myśli brak specjalizacji typu nurkowanie z łodzi/z pontonu/ ze skalistego brzegu/w morzu/ w jeziorze/ w rzece/w kałuży pod domem/ nocne/ przy zachodzącym słońcu/ o brzasku/ z kompasem/ z głębokościomierzem itp. Ludzie też liczą kasę i swój wolny czas, więc skrócenie kursu o 1 może 2 nurkowania nie skróci ilości dni w całym kursu (P1 dalej 5 dni- jak myślę) a to samo można zrobić w PADI, NAUI, itp. w dni 3 lub krócej, a cena ta sama i żeby potem zanurkować na safari w nocy to i tak trzeba dokupić kurs.
Z punktu widzenia instruktora - dobrze, kursanta już nie specjalnie

Nie uważam żeby to było dobre. Jeśli chodzi o nieobowiązkowy kurs patofizjologii w KOMH przed P3 to wręcz uważam to za krok do tyłu jeśli chodzi o jakość przekazywanej wiedzy i podnoszenie bezpieczeństwa (przywołane już w tej dyskusji).

Plastiki musiały nas dopaść prędzej czy później.

Co się tyczy Naszego Klubu
Uważam, że nie wszystkie organizacja nurkowe muszą być do cna skomercjalizowane, CMAS był do tej pory niszą dla ludzi, którzy nie koniecznie dysponowali ciężką kasą na wyłożenie na kurs, wielu z nas nigdy nie zaczęłoby nurkowania gdyby nie KRAB. Gdyby Nasz Klub działał w organizacji komercyjnej od początku nie można by było oczekiwać, że ktoś będzie pracował w nim za "uścisk dłoni prezesa"
Jeśli chodzi o samo rozdrabnianie się z kursami, to jako były i może przyszły kursant, uważam to za zło, bo skoro mam zapłacić tyle samo za P3 (DM) to zrobię sobie gdzieś gdzie będą za mną butle nosić i nikt mi nie powie, że dzisiaj sprężarka nie działa.
Wniosek: jako Klub oparty w wielu polach na "pomocy koleżeńskiej" przy proponowanych zmianach leżymy na całej długości. Na mój gust, jeśli to wejdzie i będzie postępować zostaną tylko bazy, w których ludzie pracują na pełny etat, a harcerskie..., akademickie ... itp. albo upadną albo się skomercjalizują.

Pozdrawiam
Maciek
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez maćq »

Offline wodnik

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 273
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Styczeń 2011, 17:09:21 »
Jacku,
- jaki ma sens w wyrzucaniu nurkowań nocnych z kursu na P1  ?
czy ta wiedza i umiejętność wymaga aż nowego kursu ?

- czy program kursu nawigacji podwodnej tak zostanie poszerzony że również wymaga wyodrębnienia nowego kursu ?

Niewątpliwie nawigacja pod wodą jest szerokim obszarem wiedzy, jeśli jeszcze uwzględni się inne zagadnienia związane z określaniem pozycji lub wytyczaniem drogi takie jak poruszanie się w jaskiniach, wrakach, sprawne posługiwanie się kołowrotkiem, bojkami, poręczowanie,  omijanie przeszkód nawigacyjnych to robi się z tego materiał na kilka kursów (zresztą ta wiedza jest już rozłożona na inne kursy specjalistyczne), ale czy to wszystko będzie na tym kursie ? A może tak jak dotychczas na P2 pływanie po obwodzie kwadratu i trójkąta plus obsługa kompasu ? I to ma być specjalizacja ??

Tak jak zauważył Poster zmiany te idą w kierunku kursów nurkowania z pontonu, obsługiwania latarek, obsługiwania kołowrotków. Być może aby sprawnie posługiwać się kołowrotkiem w różnych sytuacjach należy poświęcić na to więcej nurkowań niż ma cały kurs P2, ale to nie jest powód aby robić po to kolejny kurs (póki co jeszcze takowego nie ma) podobnie jak nie ma sensu robić specjalizacji z obsługi kompasu.

Pozdrawiam
sk ra
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodnik »

Offline panq

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 653
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: MA
(Bez tematu)
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Styczeń 2011, 17:45:58 »
To i ja może wrzucę swój kamyk do tego ogródka.  :-k

Finanse

Z tego, co wiem, CMAS jest organizacją "non-profit", ale KDP już nie (nigdzie tego jasno nie określają), podobnie jak samo PTTK. Musi więc skądś brać pieniądze.
Pomijając kwestie płac zarządu (które wielu pewnie od razu przyjdą na myśl, jak to Polacy mają w zwyczaju :)), każda organizacja ma pewne koszty stałe, związane m.in. z administracją, promocją, kosztami utrzymania infrastruktury (wynajem lokali, baz etc.), które stale ponosi. Te pieniądze w dużej części pochodzą z wszelkiego rodzaju opłat członkowskich. Jeżeli KDP ma się rozwijać, musi podnosić opłaty istniejące i wprowadzać nowe. Nie wiem, kiedy ostatnio była taka podwyżka, ale raczej nie w ciągu ostatnich dwóch lat. W związku z tym KDP podjęło stanowcze kroki w celu ratowania budżetu, najwyraźniej w dużym stopniu wzorując się na organizacjach stricte komercyjnych.
Mają do tego prawo i jest to w pewnym stopniu uzasadnione. Było też nieuniknione. Sielanka niskich opłat i omijania certyfikatów nie mogła przecież trwać wiecznie.

Mam jednak zastrzeżenia do formy.

Tak nagłym i zakrojonym na szeroką skalę zwyżkowaniem wszelkich opłat i mnożeniem nowych KDP robi sobie zły PR. Z tego, co widzę, taki "skok" wywołuje szok finansowy u osób zrzeszonych, a tym samym generuje niechęć do organizacji centralnej, która "chce wyciągnąć od nas kasę". To błąd. Ceny mogą podnosić, ale niech robią to stopniowo. I nie chodzi tu o takie stopniowanie:
http://www.kdp.pttk.pl/?go=conten&menu_id=11 (patrz cennik 2011 w pdf)
czyli skok o 50-100 zł co 2 m-ce.
Ludzie przełkną stopniowy wzrost cen bez specjalnego oburzenia i wszyscy będą zadowoleni.

Wymaganie posiadania certyfikatu też powinni wypośrodkować.
Certyfikaty stopni niech będą obowiązkowe, ale niech nie będzie wymogu wykupywania certyfikatów kursów specjalistycznych.

To wszystko są dla nas, zwykłych nurków kolejne - nie małe koszty (patrz post Maćka). I nurkowanie staje się naprawdę drogim sportem. Należałoby zmienić hasło "Każdy może nurkować" na "Każdy, kto ma kasę, może nurkować". A przecież nie o to chodzi! (mam taką cichą nadzieję)


Druga sprawa to zmiany szkoleniowe.


O ile nie wypowiem się n/t kursu P3, bo go nie przechodziłem, o tyle co do niższych kursów - również można sprawę rozwiązać inaczej.

Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem kolejnych kursów specjalistycznych (nawigacji, nocnych, etc.) - Jacek Zachara ma świętą rację do do postępującej specjalizacji we wszystkich dziedzinach życia, a w tym również i nurkowania. Za tą specjalizacją trzeba nadążyć w jakiś sposób. Mamy olbrzymi przyrost bazy materiałowej, wiedzy i doświadczeń, zwiększający się znacznie z każdym sezonem. Narzuca to niejako ewolucyjnie konieczność wprowadzania nowych kursów, pozwalających osobom zainteresowanym poszerzać swoją wiedzę. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku - bez tworzenia super-kursu-specjalistycznego-zakładania-butli-do-jacketu. To jedno.

Jestem również zdania, że przy wprowadzeniu kolejnych kursów specjalistycznych nie powinno się wyłączać podstawowych umiejętności z tych dziedzin z programów kursów stopniowych. Niech pozostaną pod tym względem bez zmian. Niech dalej będzie nocne na P1 i nawigacja na P2  - w takim podstawowym zakresie, jak były do tej pory. Po P1 niech nadal będzie można robić sobie nurkowania nocne.

Niech będzie jednak możliwość podniesienia swoich kwalifikacji przez nowe kursy specjalistyczne. Powiecie: jak nic się nie zmieni, to kto będzie chciał robić takie kursy? A kto robi fotografię podwodną, czy archeologię? Ponieważ zdobywa się nowe umiejętności, a same kursy są ciekawe i rozwijające. I tu wyzwanie dla kadry instruktorskiej: sprawcie, żeby nowe kursy specjalistyczne zachęcały swym programem i poziomem nabywanych umiejętności, a gwarantuję, że chętnych nie braknie!

Niech nowe kursy specjalistyczne nie będą obowiązkowe do uzyskania kolejnego stopnia. Podstawy poznawałoby się dalej na kursach stopniowych. Kto chce się rozwijać w danym kierunku i inwestować pieniądze w takie szkolenia, niech to robi. Ale niech to nie będzie przymus! Wprowadzenie wymogu zniechęci ludzi do robienia kolejnych stopni, a w konsekwencji dochody KDP zamiast rosnąć, spadną - mniej ludzi będzie robić dużo droższe kursy na P2 i P3. To naprawdę będzie zniechęcać, a ludzie nie widząc różnicy finansowej, zaczną przebierać w ofertach innych organizacji (w różny sposób zachęcających potencjalnych klientów - patrz znowu post Maćka :)).

Do tej pory CMAS był konkurencyjny (poza poziomem szkolenia, który i tak zależy od instruktora) ze względu na ceny i zdrowy rozsądek dostosowany do polskich warunków. Dokąd teraz to wszystko zmierza? Może warto odnaleźć w Słowniku Wyrazów Obcych słowo "kompromis"?

Serdecznie pozdrawiam!  :niemalekko2:
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez panq »
Jeżeli coś jest głupie, ale działa - to nie jest głupie.
/ tel. 696 47 30 62