Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - iska

Strony: 1 ... 23 24 [25] 26
241
Hajdpark / monopłetwa..
« dnia: 24 Styczeń 2008, 02:08:11 »
hej!
czy ktoś jest szczęśliwym posiadaczem monopłetwy, a do tego na tyle wyrozumiałym i koleżeńskim, że nie miałby nic przeciwko użyczeniu tej niesamowitej części swego ciała/abc chociaż na jeden dzień,,??????????????????????????????????????????,gdyż baaaardzoooo barddzzoooo marzy mi się wypróbowanie takiej płetwy...

z poważaniem iza :D

242
Hajdpark /
« dnia: 18 Styczeń 2008, 00:00:53 »
dobra..jeszcze jedno muzyczne ;)
http://pl.youtube.com/watch?v=Cy0xy51Ls8M

243
Hajdpark /
« dnia: 17 Styczeń 2008, 23:58:30 »

244
Hajdpark /
« dnia: 08 Styczeń 2008, 19:46:33 »
Cytat: "Sylwek"
jeszcze nie tak źle ze mną  :mrgreen:


no tak sobie tłumacz...a przyznaj się, że tylko TVN meteo Cię ratuje...bo nie masz telewizora :mrgreen:

246
Hajdpark /
« dnia: 04 Styczeń 2008, 06:41:42 »
Bajka o Bieszczadach
12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak
tu pięknie!
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie
wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.
Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej!
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem
przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy.
Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie
mam w pęcherzach od łopaty.
Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie
odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świąt!
Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!!
Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.
27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy.
Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi
dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług.
Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego
gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięc centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć
centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata!
Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten chuj przyszedł pożyczyć ode mnie
łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to
gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o
jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu.
Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod
samochód wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił
szkód na trzy tysiące.
Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie
rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał
od tej jebanej soli, którą posypują drogi...
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku
może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach???


(p.s.mam nadzieję, że niekogo nie uraziłam:)

247
Hajdpark /
« dnia: 15 Grudzień 2007, 14:16:58 »
Dla przypomnienia :) za komuny..
>
>  > Miałem już dzisiaj nic  nie pisać ale się wkurwiłem jak nigdy!
>
>  > Muszę  odreagować.
>
>  > Sorry za błędy i ogólny  chaos, ale mam to w dupie. Niech to chuj
>
>  > strzeli, jebany dr  Oetker! No co mnie kurwa podkusiło, żeby kupić
>
>  > budyń z tej zajebanej  firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to
i
>
>  > tamto, aż mnie nagle  złapała ochota na budyń. A z pięć lat już
tego
>
>  > gówna nie jadłem. No i  się wziąłem ubrałem, pobiegłem do
sklepu.
>
>  > Poproszę budyń. Proszę.  Dziękuję.
>
>  > Szybki powrót do  domu.
>
>  > Na opakowaniu napisane,  że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla,
bla.
>
>  > Zrobiłem jak kazali. I  co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka.
>
>  > Tego się nie da jeść.  Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to
coś
>
>  > budyniem i jeszcze  chwalić się nową recepturą?
>
>  > Mam tego dość. Dość  jebanej demokracji, kapitalizmu i całego
tego
>
>  > ścierwa, które weszło  do nas po '89. Chce takich budyniów jak
za
>
>  > komuny! W brzydkich  opakowaniach, ale gęstych z takimi
wkurwiającymi  grudkami!
>
>  > I kisieli też chcę!  Niedawno na własne oczy widziałem jak moja
znajoma
>
>  > PIŁA kisiel! Jak kurwa  można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie
będą
>
>  > pamiętały, że to należy  wyjadać łyżeczką, do której wszystko
się
lepi
>
>  > i na koniec trzeba  oblizać?
>
>  > Kto mi zabrał szklane  litrowe butelki z koka kolą? Komu one
>
>  > przeszkadzały? I mleko  w butelkach i śmietana, które kwaśniały
bo
były
>
>  > prawdziwe! A teraz po  tygodniu stania na kaloryferze dalej jest
>
>  > "świeże" - co to kurwa  za mleko? A dzieci myślą, że to
mleczarnia
>
>  > mleko daje, a krowa  jest fioletowa.
>
>  > A te butelki takie  fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę
się z nich robiło!... A  gumki się z szelek wyciągało Gdzie teraz takie
szelki?
>
>  > Dlaczego teraz nawet  wafelki prince polo są w tych cudnych
>
>  > opakowaniach  zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce
>
>  > wafelków w sreberkach!  I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki
>
>  > dziad skurwił się  zachodnią technologią, dzięki której teraz
wszystkie cukierki rozpływają się  w ustach, a nie tak jak kiedyś,
trzeba je
>
>  > gryźć było, tak  normalnie jak ludzie!?
>
>  > No pytam się,  no!
>
>  > Pierdolę, mieć do  wyboru setki rodzajów lodów i nie móc
zdecydować
>
>  > się, na jaki mam  ochotę!
>
>  > Kiedyś były tylko  bambino w czekoladzie i wszyscy byli
szczęśliwi,
a
>
>  > jak rzucili casatte to  ustawiała się kolejka na pół kilometra.
>
>  > Czy ktoś pamięta jak  smakuje prawdziwa bułka? Nie, kurwa, nie tak
jak w waszych pierdolonych  sklepach, napompowane powietrzem kruche
gówna.
>
>  > Prawdziwe bułki są  twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z
>
>  > prawdziwym masłem,  które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do
>
>  > rozsmarowania! O  margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a
jak była, to taka chujowa,  chyba Palma się nazywała.
>
>  > Wielkie pierdolone  koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną
>
>  > oranżadę, którą za  młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez
pięć
godzin miałem czerwoną. I jej  młodszą siostrę - oranżadkę w
proszku,
której
>
>  > nikt nigdy nie  rozpuszczał w wodzie, Bo służyła do wyjadania
oblizanym  palcem.
>
>  > Nawet ukochane parówki  mi zajebali, dziś już nie robi się takich
>
>  > dobrych jak  kiedyś...
>
>  > W telewizji dwa kanały,  na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto
>
>  > kanałówi też nic nie  ma. Możemy wpierdalać pomarańcze, banany i
>
>  > mandarynki, a kiedyś  jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to
cię szefem  nazywali.
>
>  > Fast foodów też nie  było i każdy żywił się w drewnianych budach
i
>
>  > żarliśmy z aluminiowych  talerzy i jakoś nikt sraczki nie dostał,
a
>
>  > śmieci wokoło nie było  bo nie było zasranych jednorazówek. A jak
>
>  > chcieliśmy ameryki to  żywiliśmy się zapiekankami z serem i
pieczarkami i hod-dogami nabijanymi  na metalowe pale. Buła, parówa,
musztarda!
Nic więcej do szczęścia nie  potrzebowaliśmy.
>
>  > Spierdalaj zasrana  Ameryko. A taką kurwa miałem ochotę na budyń!

248
Nurkowania, wyjazdy i imprezy prywatne /
« dnia: 12 Wrzesień 2007, 09:44:49 »
czesc, ja niestety odpadam...może innym razem się dołączę..Życzę udanego nura i wieczoru!!;)iza

249
Nurkowania, wyjazdy i imprezy prywatne /
« dnia: 08 Wrzesień 2007, 22:13:50 »
cze,
o ile uda mi się zostać do tego czasu w kraku, to wstępnie się zgłaszam na nura;)
pozdrawiam,iza

250
Hajdpark /
« dnia: 08 Sierpień 2007, 21:15:13 »
coś z abstrakcyjnych:
"Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha, drugi jabłko"

Strony: 1 ... 23 24 [25] 26