Autor Wątek: SERIA Kawałów...  (Przeczytany 164792 razy)

Offline Malysz

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #60 dnia: 09 Grudzień 2005, 13:16:06 »
Wbrew pozorom, to wcale nie jest smieszne.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Malysz »
\"Rzeczy poważne należy traktować lekko\"

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 679
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #61 dnia: 12 Grudzień 2005, 13:24:57 »
Cytat: "Malysz"
Wbrew pozorom, to wcale nie jest smieszne.


masz rację Małysz, w 2030 nie będzie już UE....
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 679
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #62 dnia: 15 Grudzień 2005, 10:58:25 »
Środek nocy - trzecia nad ranem.
 Do domu powraca zmeczony, po libacji z kolegami mezczyzna.
 otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada sie w przedpokoju,
 zeby tylko nie obudzil zony. Nagle slychac zgrzyt zegara,
 wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
 - O, Cholera - mysli zaniepokojony mezczyzna
 - Ale wiem co zrobic - dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie
 obudzila,
 bedzie myslala, ze wrócilem o 11:00.
 Jak postanowil, tak zrobil, i zadowolony z siebie polozyl sie spac.
 Rano budzi go zona .
 - Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac
 - A po co? Przeciez dzis sobota.
 Musisz wstac i oddac nasz zegar do naprawy
 A co sie stalo?
 Cos jest nie w porzadku z kukulka?
 - Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo,
 pare razy beknela, dokukala 8 razy, puscila baka, zaryczala jak wól i
 poszla do lazienki sie porzygac" .
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 679
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #63 dnia: 15 Grudzień 2005, 11:03:01 »
*********************
 
Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na
  niego, on na Nią.
  - Informatyk - pomyślała studentka
  - Studentka - pomyślał bezdomny

*********************
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline wodzu

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.labaj.com.pl
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #64 dnia: 15 Grudzień 2005, 16:47:34 »
Howgh!

Cytat: "majrobbi"
Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na
  niego, on na Nią.
  - Informatyk - pomyślała studentka
  - Studentka - pomyślał bezdomny


Czy z nami jest az tak zle?!  :cry:
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodzu »
Paweł Łabaj
"Do everything slow. Slow is smooth, smooth is fast" - Steve Bogaerts

Offline Tomek Tatar

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 1478
    • Zobacz profil
    • http://nurkowanie.tomasz-tatar.pl/
(Bez tematu)
« Odpowiedź #65 dnia: 15 Grudzień 2005, 17:42:41 »
Cytat: "wodzu"
Czy z nami jest az tak zle?!  :cry:
Przecież nie było:
Cytuj (zaznaczone)
 - Bezdomny - pomyślała studentka
  - Studentka - pomyślał informatyk

:D
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Tomek Tatar »
Tomek Tatar

Offline msmisiu

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 53
    • Zobacz profil
    • http://www.velmori.prv.pl
(Bez tematu)
« Odpowiedź #66 dnia: 17 Grudzień 2005, 12:27:57 »
w kazdym razie nawet jak sie z nas ludzie smieja to zawsze mozemy* sie posmiac z czegos takiego :

Przychodzi logarytm do lekarza,
a lekarz mówi: co panu tak wolno rośnie?

Przychodzi sinusoida do lekarza,
a lekarz mówi: znowu ma pani okres?

Przychodzi stożek do lekarza,
a lekarz mówi: coś pan taki ścięty?

Przychodzi zbiór do lekarza,
a lekarz mówi: jest pan skończony!

Przychodzi rozkład do lekarza,
a lekarz mówi: czy pan jest normalny?

Przychodzi i do lekarza,
a lekarz mówi: coś się pani uroiło!

Przychodzi izomorfizm do lekarza,
a lekarz mówi: dlaczego ma pan takie trywialne jądro?

Przychodzi funkcja nieciągła do lekarza,
a lekarz mówi: co, nikt nie chce pani zróżniczkować?

Przychodzi iloraz do lekarza,
a lekarz pyta: a gdzie reszta?

Przychodzi hiperboloida jednopowłokowa do lekarza,
a lekarz mówi: co pani taka prostolinijna?

Przychodzi element do lekarza,
a lekarz woła: policja!

Przychodzi Cray do lekarki,
a lekarka mówi: jest pan dla mnie za szybki!

Przychodzi automat do lekarza,
a lekarz mówi: kto pana doprowadził do takiego stanu?

Przychodzi pamięć do lekarza,
a lekarz mówi: kto panią tak skasował

Przychodzi liczba do lekarza,
a lekarz mówi: jest pani pierwsza!

Przychodzi ciąg Cauchy'ego do lekarza,
a lekarz mówi: proszę się tam z tyłu nie tłoczyć!

Przychodzi wektor do lekarza,
a lekarz mówi: kto pana tu skierował?

Przychodzi zmienna do lekarza,
a lekarz mówi: pani tu nie stała!

Przychodzi jedynka do lekarza,
a lekarz mówi: pani nie jest pierwsza!

Przychodzi wielomian do lekarza,
a lekarz mówi: uwaga, stopień!

Przychodzi zbiór pusty do lekarza,
a lekarz mówi: następny proszę!

bal maskowy
Na pracowniczy bal maskowy przyszli:
- sekretarka w masce kota,
- księgowa w masce królika,
- dyrektor w masce lwa,
- informatyk w masce 255.255.255.0


:)



* dotyczy ruwnierz matematykow :)
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez msmisiu »

Offline wodzu

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 795
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.labaj.com.pl
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #67 dnia: 20 Grudzień 2005, 16:20:43 »
Howgh!

Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:
- Jak tam Twoja 6 miesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś...?
- Tak, tak - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę "jedzie z tym koksem":
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha... Drabina z powyłamywanymi szczeblami...
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:
- Chłopie, toż to cud...!!!”
Na to jąkała z nadzieją w głosie:
- Myyyślisz sta...sta..stary, że miiiii się to... to kieeedyś przy...przy...przyda!?
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez wodzu »
Paweł Łabaj
"Do everything slow. Slow is smooth, smooth is fast" - Steve Bogaerts

Offline Bartolomeo

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 1605
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Stopień nurkowy: P3, Adv Ean
(Bez tematu)
« Odpowiedź #68 dnia: 20 Grudzień 2005, 22:52:55 »
Jeden z krajow islamskich. Po ulicy idzie calkowicie "okutana" dziewczyna, widac tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje sie w strone przepieknej rezydencji.

Nagle przechodzacy obok mlody chlopak usmiecha sie do niej i puszcza oko.

Dziewcze rzuca sie biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazujac palcem przez okno:
- Tato, ten chlopak mnie zaczepil.
A na nieszczescie chlopaka tata byl generalem. Szybko wezwal, wiec swoich zolnierzy i rozkazal schwytac mlodzika. Po pieciu minutach blady jak smierc chlopak zostal postawiony przed obliczem groznego i  rozsierdzonego ojca- generala:

-Ty gnoju, ty psie - wrzasnal general. - Jak smiales podniesc wzrok na moja corke? Ibrachim!!!  zawolal.

Jak spod ziemi wyrosl wielki sniadolicy, brodaty mezczyzna w mundurze z dystynkcjami sierzanta.

- Ibrachim! - znowu wykrzyczal general.  Wezmiesz tego lajdaka, zawieziesz go na nasza ukryta farme na pustyni i go wyruchasz.

Sierzant zasalutowal, zlapal chlopca za oszewe i pociagnal go do dzipa. Przykul go kajdankami do siedzenia i ruszyl w strone rogatek miasta.

Po paru minutach jazdy chlopak odzyskal mowe i cichutko zaproponowal:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarow jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - probuje znowu mlody - dam ci 500 dolarow, ale nie ruchaj mnie, co?

Dalej nic.

- Ibrachim, dam 1000 dol.....

W tym momencie sierzant spojrzal na niego tak, ze odechcialo mu sie znowu mowic.

Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekl chlopca z samochodu, wciagnal do srodka, rzucil na lozko i zdarl z niego spodnie. Potem zaczal sam się rozbierac.

Byl juz prawie nago, gdy zadzwonil telefon. Wrzask w sluchawce byl tak wielki, ze nawet lezacy twarza w poduszce chlopak uslyszal generala:
- Ibrachim, natychmiast wracaj.
Ibrachim ubral sie, kazal ubrac sie chlopakowi, przykul go do siedzenia w dzipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie general czerwony ze zlosci wrzeszczal na dwoch mlodych arabow:
- Ibrachim, wezmiesz tych dwoch i ich rozstrzelasz.
Sierzant zgarnal cala trojke wsadzil ich do dzipa przykul kajdankami do foteli i ruszyli.

Droga przebiegala w zlowieszczym milczeniu.

Przerwal je cichy proszacy glos naszego pierwszego chlopaka:
- Ibrachim, ale pamietasz? Mnie wyruchac....
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Bartolomeo »
Wszystkie Nurki mają Córki! (przynajmniej dwie ;))

Offline Anonymous

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 62
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #69 dnia: 20 Grudzień 2005, 23:37:26 »
Nurkuje Amerykanin. 1,2,3,4,5,6 minut - wynurza się. Widzowie nagradzają go oklaskami. Na pytanie dziennikarzy, na czym polega jego sukces skromnie odpowiada:
- "Joga".
Nurkuje Niemiec. 1,2,3...10 minut!
Na pytanie jak mu się tak udało skromnie odpowiada:
- "Joga".
Nurkuje Polak.1,2,3...10...20...30 minut, wynurza się. Wszyscy w szoku.
Podbiegają dziennikarze, przekrzykują się, cóż to za odmiana jogi, na co ten:
-Jaka znowu joga, gacie mi się o jakiś korzeń zahaczyły!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Anonymous »